Sklep Menu Zamknij
© Palarnia Kawy Kaffe 2009

O nas

Rodzinna historia

W 2009 roku, kilka dni po obronie pracy magisterskiej, udało mi się otrzymać dotację z Urzędu Pracy i z moimi dwoma przyjaciółmi - Pawłem Kowalskim i Piotrem Strychalskim - otworzyć w centrum Lublina małą kawiarnię CAFE POKRZYWA. Drugiego dnia po otwarciu odwiedził nas znany w świecie baristów Krzysztof Szkutnik, który otworzył nam oczy i uświadomił, w którym kierunku powinniśmy iść. W 2012 roku zostałem już sam z wizją wielkiego sukcesu i z obrotem wystarczającym na opłacenie składek ZUS i utrzymanie biura, które miałem w domu. Wiedziałem już, że chcemy wraz z rodziną skupić się na kawie.

Zaczęliśmy od pierwszego palenia kawy w naszym rodzinnym domu w garażu. Były to ciężkie czasy, ale miło jest do nich wracać, ponieważ zawsze marzyliśmy o otworzeniu profesjonalnej palarni. Nasz pierwszy piec do kawy był samoróbką, którą razem z moim tatą Markiem zmodernizowaliśmy i ku naszemu zdziwieniu powtarzalność wypałów w nim była bardzo wysoka. Po jakimś czasie przenieśliśmy się do budynku obok naszego domu i w 2012 roku kupiliśmy 15 kg piec do kawy. Wyremontowaliśmy nasz budynek gospodarczy i byliśmy bardzo dumni, że mamy super palarnię :) na 35 metrach kwadratowych.
Po 3 latach jednak nasz zakład był o wiele za mały i musieliśmy szukać nowego miejsca.
Dzisiaj działamy w pięknej palarni o powierzchni 200 metrów kwadratowych, gdzie uruchamiamy nasz piękny nowy/stary piec do kawy GOTHOT, dzięki któremu nasze moce produkcyjne wzrosną do 1800 kg dziennie.
Pracujemy ciężko, każdy z członków rodziny ma swoją specjalizację i pasję zarazem.
Piotrek Kaczorowski
Do Kaffe trafiłem w 2013 roku. Zmęczony pasmem ciągłych sukcesów w Mistrzostwach Baristów stwierdziłem, że najwyższy czas odpocząć od sławy i blasków fleszy i zająć się niesieniem pomocy małym kawiarniom w szerzeniu kultury picia kawy wysokiej jakości. Kawiarniom, które stawiają pierwsze kroki na rynku kawy. Po kliku spotkaniach Daniel przekonał mnie do wizji Palarni Kaffe, która w przyszłości będzie jedną z najlepszych na świecie i tak po prawie 7 latach pracy w CoffeeHeaven przyszedłem do Kaffe 2009.
W Kaffe 2009 zajmuję się na co dzień opieką nad Klientami, rozwiązuję ich problemy i dbam o to żeby zawsze byli zadowoleni z naszej współpracy. Poza tym po trochu: zarządzaniem, szkoleniami, kontrolą jakości oraz pozyskiwaniem nowych Klientów.
W naszej firmie najbardziej mnie kręci możliwość stałego kontaktu z dobrą kawą. Uwielbiam cupping, dobre espresso i możliwość testowania ciągle nowych świetnych ziaren kawy.
Czuję się ekspertem we wszystkich sprawach, którymi się zajmuję w naszej Palarni.
Gdybym nie zajmował się kawą to pewnie zostałbym Dyrektorem generalnym w najlepszej drużynie piłkarskiej na świecie: w JUVENTUSIE TURYYN.
rozwiń
Maciej Chodkiewicz
Do Kaffe trafiłem na przełomie 2014/2015 roku. Wcześniej pracowałem jako kurier, dowożąc i odbierając przesyłki m.in. od „ chłopaków z kawy”. Pewnego kolejnego, mozolnego dnia z życia kuriera, znowu miałem przesyłkę dla Kaffe. Nie spodziewałem się, że ta dostawa raz na zawsze odmieni moje nudne, pozbawione barw życie. W trakcie rutynowej rozmowy przy kawce otrzymałem propozycję podjęcia współpracy z Palarnią kawy. Pomimo, że moja wiedza o kawie wtedy ograniczała się do minimum, koledzy zaszczepili we mnie „ kawowego bakcyla”. No i tak już 2 rok ciągniemy razem ten wózek.
W Kaffe 2009 zajmuję się na co dzień dbaniem o atmosferę poprzez umiejętne dostosowanie pozytywnej „szydery” i żartów do panujących okoliczności. A jak mi zostanie jeszcze trochę czasu to organizuję cały proces logistyczny zamówień kawy dla Klientów, od telefonicznego lub mailowego do dostawy pod same drzwi. Dbam o utrzymywanie dobrych relacji oraz wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom Klientów. Zajmuję się również wyszukiwaniem nowych Klientów. Poza tym odpowiadam za kompleksową opiekę nad autami we „flocie”, pośrednictwo między nami a księgowością, tak najogólniej rzecz biorąc zajmuję się wszystkim po trochu, bo i jakimś prostym serwisem jak trzeba, krótkim szkoleniem. Po prostu dbam o jak najlepsze funkcjonowanie i atmosferę w firmie - dobry duch firmy.
W naszej firmie najbardziej mnie kręci:
Możliwość doskonalenia się w każdym aspekcie „świata i branży kawy” pod okiem ekspertów.
Możliwość obserwacji rozwoju firmy „step by step” - od założenia aż do obecnej potęgi :)
Możliwość wypijania dowolnej ilości espresso.
Możliwość ciągłego rozwoju i kontakt z ludźmi.
Czuję się ekspertem w piłce nożnej oraz tym wszystkim, czym zajmuje się w firmie.
Gdybym nie zajmował się kawą to pewnie zostałbym Piłkarzem, trenerem, dyrektorem sportowym, managerem sportowym lub innym działaczem z branży piłkarskiej. I zapewne kimś z nich (oprócz piłkarza) jeszcze zostanę gdyż w porównaniu do moich starych, wysłużonych kolegów z pracy jestem jeszcze młody i ambitny :)
rozwiń
Michał Mec
Do Kaffe trafiłem dość przypadkowo. W poprzedniej firmie sprzedającej kawę powiększono mi teren do obsługi o część woj. lubelskiego i to w Lublinie zobaczyłem Kaffe w sporej ilości lokali. Od jakiegoś czasu chciałem zmienić pracę. Powstał wtedy pomysł transferu z dużego koncernu do małej firmy z własną palarnią kawy. Znalazłem numer telefonu, zadzwoniłem w grudniu 2015 do właściciela, umówiliśmy się na rozmowę i od maja 2016 jestem w zespole :)
W Kaffe zajmuję się na co dzień promocją naszej marki kawy na terenie województwa podkarpackiego, świętokrzyskiego i małopolskiego. Odwiedzam klientów z nami współpracującymi, kontroluję jakość kawy i rozwiązuję rozmaite problemy. Prowadzę szkolenia dla Baristów, czasem też usuwam różne awarie przy ekspresach.
W naszej firmie najbardziej mnie kręci spokój, dobra atmosfera, brak przesadnej kontroli, bardzo duża swoboda w działaniu, zaufanie, bardzo dobre produkty, fajny, młody zgrany zespół specjalistów w branży.
Czuję się ekspertem w budowaniu relacji z Klientami i współpracy z nimi przez długie lata. Doskonale znam się na ekspresach ciśnieniowych, parzeniu kawy oraz przekazywaniu wiedzy pracownikom moich Klientów. Jestem też coraz lepszy w usuwaniu awarii ekspresów.
Gdybym nie zajmował się kawą to pewnie zostałbym: Praca, którą wykonuję, trochę biurowa, większość w ruchu, w trasie, gdzie każdy dzień jest inny, odpowiada mi. Najprawdopodobniej więc promowałbym jako przedstawiciel handlowy inne ciekawe produkty jak np. wino. Jakbym był bardzo dobrym muzykiem to mógłbym żyć z grania muzyki i podróżowania po świecie :)
rozwiń
Paweł Wojtysiak
Do Kaffe trafiłem po raz pierwszy w styczniu 2013. Wcześniej pracowałem w Cafe Trybunalska na Starym Mieście w Lublinie gdzie poznałem Daniela i zetknąłem się z Kaffe 2009. Daniel na początku zaproponował mi żebym jeździł dla niego na cateringi jako Barista, a po jakimś czasie zaproponował mi pracę w palarni i bez namysłu się zgodziłem. Po roku współpracy nasze drogi się rozeszły, ale pozostaliśmy w dobrych relacjach i od czasu do czasu dalej współpracowaliśmy. W maju 2015 Daniel zaproponował mi powrót do firmy i od tamtej pory jestem tu niezastąpiony, istna Alfa i Omega :).
W Kaffe zajmuję się na co dzień wszystkim. Od pozyskiwania i obsługi klientów, przez robienie wysyłek, serwisy sprzętu, szkolenia personelu w lokalach po produkcję akcesoriów dla Baristów.
W naszej firmie najbardziej mnie kręci fakt, że mogę się rozwijać i zarabiać dobre pieniądze robiąc to co lubię i co jest moją pasją.
Czuję się ekspertem w dziedzinie szkoleń i w zakresie konserwacji ekspresów Necta
Gdybym nie zajmował się kawą to pewnie zostałbym Asystentem ds. prawnych w jednej z międzynarodowych kancelarii w Warszawie
rozwiń
Tomasz Król
Do KAFFE trafiłem pewnego słonecznego wakacyjnego dnia A.D. 2015, gdy Kaffe potrzebowało kogoś z doświadczeniem kto ogarnie sprawy serwisowe.
W KAFFE zajmuję się na co dzień: serwisem ekspresów do kawy, aby nasi Klienci mogli codziennie czerpać rozkosz z picia najlepszej kawy pod słońcem.
W naszej firmie najbardziej mnie kręci: niewyczerpany zasób kawy, nowe mieszanki i single, które mogę próbować i poznawać nowe smaki.
Czuję się ekspertem w naprawianiu profesjonalnych ekspresów kolbowych.
Gdybym nie zajmował się kawą to pewnie zostałbym:…..trupem, życie bez kawy nie miało by sensu
rozwiń
Marian Gawron
Dziadek Daniela, który zrobił pierwsze meble do kawiarni Pokrzywa. Dzisiaj odpowiedzialny jest za produkcję zapasek i foteli kinowych, na których można wygodnie usiąść w naszym biurze oraz palarni. Od jakiegoś czasu pan Marian jest odpowiedzialny za wizerunek naszej palarni i będzie można go często zobaczyć na materiałach marketingowych. Poza tym uwielbia się fotografować :).
Mariola Ćwikła
Mama Daniela, która od początku powstania palarni pomaga nam w konfekcjonowaniu naszej kawy i dopilnowaniu, aby każda wysyłka kawy z palarni była starannie zapakowana i dotarła bezpiecznie do naszych Klientów. Na co dzień można ją spotkać w palarni w Biłgoraju i napić się z nią smacznego szota z La Marzocco GS 3.
Marek Ćwikła
Tata Daniela, dzięki któremu rozwój firmy nabrał większego tempa. Nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Na co dzień Pan Marek dba, aby wszystkie urządzenia w palarni działały poprawnie, obecnie jego głównym przedsięwzięciem jest wymagający olbrzymiej uwagi i cierpliwości remont naszego pieca do kawy GOTHOT. Pan Marek wykonał też wszystkie meble w biurze i palarni.